Kwarantanna. Dzień 6.

Wczoraj nie miałam nastroju, żeby cokolwiek pisać. Poza tym, nie działo się nic ciekawego, może tylko tyle nowości, że dwa razy była kontrola policji. Raz rano i drugi raz wieczorem. Nadal muszę sobie pstrykać zdjęcia dwa razy dziennie, ale już zaczynam się do tego przyzwyczajać.

Wczoraj miała się odezwać pani doktor. Telefonu, ani widu, ani słychu. Ta cała troska, to jest jedna wielka medialna ściema. Lekarka milczy, tak samo jak pracownicy sanepidu, którzy rzekomo powinni się z nami skontaktować do 24h po otrzymaniu pozytywnego wyniku na COVID-19. Dzisiejszy poranny skok ciśnienia zafundowała nam jakaś pulcheria z rejestracji w przychodni, która stwierdziła, że może mojego małżonka zapisać na teleporadę na przyszły tydzień, a na hasło, że kończą się leki i do końca tygodnia ma izolację i nie wiemy co dalej, roześmiała się i odpowiedziała „no to fajnie”. Byłam bliska tego, żeby zadzwonić do administracji tej przychodni i urządzić im blitzkrieg. Nie dziwię się, że ludzie nie zgłaszają się na testy, a w następstwie zaniedbań trafiają w tragicznym stanie do szpitala, bo skoro nie można doczekać się porady lekarza POZ, to co mają zrobić? Nie mieszkamy w Warszawce, w naszym mieście nie ma wielu chorych na Covid-19, a instytucje, które powinny wspierać chorych działają w trybie- odezwij się jak będziesz zdrowy. W ogóle samo dodzwonienie się do przychodni to nie lada wyzwanie- wczoraj wieczorem ok. 15 minut słuchania irytującej melodyjki i głosu, który tępo powtarza: jesteś ósmy w kolejce… jesteś trzeci w kolejce… A gdy przychodzi twoja kolej, to i tak nikt nie odbiera. Już nie wspomnę nawet o celowym odkładaniu słuchawki telefonu przez rejestratorki, w taki sposób, żeby nie można było połączyć się z rejestracją.

Dobrze, że żadne z nas nie gorączkuje, że nie występują trudności z oddychaniem, chociaż doskwiera już zmęczenie nieustępliwym kaszlem. Przy naszej fantomowej służbie zdrowia jedyne co nam zostaje to czekać- albo się polepszy albo się popieprzy- nie inaczej.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s