Sentymenty są do dupy.

Dziś, jak wiadomo wszem wobec jest szczególny dzień- Dzień Lombardów, to takie mityczne stwory rozwiązujące sznurówki w najmniej oczekiwanym momencie (jakby ktoś jednak nie wiedział).

A tak nieco poważniej, pomijając mój suchar, to przy okazji mikołajek zaczęłam rozmyślać o tym, jak wiele w ludziach jest sentymentu. Całe to święto to jeden wielki sentyment, to nic innego jak hołubienie wewnętrznego dziecka. Jeżeli mi się zdarzy w jakiś sposób wspominać mikołajki to dwojako- raz, że kiedyś od mamy dostałam ruską gadającą lalkę, którą z bratem rozkręciliśmy żeby poznać mechanizm, który stoi za jej umiejętnością mowy, a dwa to wszystkie te momenty kiedy grubas w czerwonym wystawił mnie do wiatru, a tych momentów było naprawdę sporo. Nigdy nie pisałam listów do Mikołaja, bo wiedziałam, że to pic na wodę, taki z niego magik, że nie potrafił sprawić żebym coś dostała chociaż od rówieśników, gdy w klasie robiliśmy sobie nawzajem prezenty, to prawie zawsze było tak, że ja zostałam z niczym, bo osoba, która mnie wylosowała po prostu sobie nie przyszła. A gdy w naszym małym kinie było spotkanie z brodatym, to też wyszłam z pustymi rękami, bo nie byłam w stanie przepchać się po słodycze między silniejszymi ode mnie bachorami.

Tak, nie jestem sentymentalna, bo nie ma ku temu obiektywnych powodów. Moje dzieciństwo nie było ciepłe i magiczne. Dlatego też nie rozumiem ludzi, którzy też mieli ciężko a wciąż trzymają się przeszłości, jakiegoś jednego wycinka z życiorysu, który jest niczym umami. Smakuje i uzależnia na lata. Nie chodzi o to, żeby wypierać niemiłe wspomnienia albo żyć w gniewie i pretensjach do całego świata. Najważniejsze, to nie trzymać w sobie przeszłości. Było, minęło, pozwólmy temu odejść.

Niemałą konsternację u mamy wywołała moja reakcja na informację, że mój kolega z podstawówki, podobno zawsze o mnie pyta, gdy przyjeżdża do rodzinnego miasta, czyli jakiś tam sentyment ze mną związany musi w nim być. Ja stwierdziłam, że go nie rozumiem, skoro ma swoje życie, to co go interesuje stara znajoma ze szkoły. On, ja, cała reszta-jesteśmy już innymi ludźmi i nie widzę sensu w pielęgnowaniu relacji opartej na dziecięcych wspomnieniach. Między innymi dlatego nie udostępniam na facebooku danych, po których mogli by mnie namierzyć starzy znajomi, czy którykolwiek były chłopak. Spaliłam mosty, czy takie to dziwne?

Życie wspomnieniami jest takim samym strzałem w kolano, jak życie przyszłością. Ważne jest tylko to co tu i teraz, skupienie na każdym możliwym momencie teraźniejszości.

4 uwagi do wpisu “Sentymenty są do dupy.

  1. mrcookiemstr

    Lata temu znalazłem na swoim e-mailu depeszę od ex z epoki wczesnego ogólniaka. Umówiliśmy się na kawę. Koleżanka K. chciała się wytłumaczyć czemu to wówczas zerwała, opowiedziała swoją historię no i wrócić. Rozmowa się nie kleiła i jak kawy zabrakło w filiżance to każdy poszedł w swoją stronę. Czasy się zmieniają, ludzie też. Co było kiedyś to niekoniecznie będzie smakować teraz.

    Polubienie

      1. mrcookiemstr

        W czasach studenckich utrzymywałem relację z dziewczyną którą poznałem pod koniec ogólniaka. Jak któreś znalazło się na zakręcie to wracaliśmy do siebie, a jak było lepiej to każdy wracał do swojego świata. Nazywaliśmy się narzeczeństwem kryzysowym. Rodzina nalegała aby może sformalizować związek bo znaliśmy się bodaj od drugiej połowy liceum. Ona nie przyjęła oświadczyn i każdy poszedł swoją drogą. Z perspektywy czasu sądzę, że dobrze się stało.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Z tego co piszesz wnioskuję, że gdybyście sformalizowali ten związek, to tworzylibyscie bardzo toksyczną relację, która na dłuższą metę mogłaby ranić każdą ze stron, więc lepiej, że wyszło tak, a nie inaczej.

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s