Państwowe głośnodajki.

Nie uważam się za osobę o materialistycznym podejściu do życia i potrafię się cieszyć ze wszystkiego. Wykonuję pracę, za którą (jak na moje wykształcenie) dostaję gówniane pieniądze (budżetówka) , ale przynajmniej lubię to, co robię i nie mogę narzekać na stabilność zatrudnienia. Nawet jest powiedzenie wśród pracowników budżetówki-że jest chujowo, ale stabilnie.

Ucieszył mnie jakiś czas temu nieoczekiwany przelew, upragniona podwyżka, ale mój uśmiech odszedł w zapomnienie, gdy kilka dni później dostałam list z banku o podwyżce raty. I tak oto połowa mojej miesięcznej podwyżki pójdzie do banku… Nie pocieszyłam się długo zastrzykiem gotówki. Nie ucieszyła mnie również wieść o tym, że gdzieś tam w Polandii podobno w ramach eksperymentu chcą wypłacać ludziom pieniądze za nic. Wszystko oczywiście z naszych podatków. I tak sobie pomyślałam, że chyba już czas dołożyć starań, zainwestować w naukę języków obcych, bo trzeba będzie się wynosić z tego kraju.

Władza coraz perfidniej dąży do tego, żeby społeczeństwo stało się jednolitą breją, której do życia wystarczają określone środki na grilla i wódeczkę, żeby za każdy grosz, który skapnie z góry odwdzięczali się przy wyborach. Po co się kształcić, po co się wychylać skoro głośnodajcy z sejmu chołubią cwaniaków, nieuków, ludzi bez zasad i bez ambicji.

Głośnodajcy plują nam prosto w twarz wybierając na kolejną kadencję prezesa G., który jest istnym koszmarem kredytobiorców i śmiechobólem rodem z Nikosia Dyzmy. Chcą budować mieszkania dla Ukraińców podczas, gdy przez tyle lat nie zrobili nic dla gospodarki mieszkaniowej własnych obywateli.To, że zmieniła się polityka przetargowa i z powodu „polskiego ładu” wiele dużych przedsiębiorstw może upaść i/lub niebotycznie się zadłużyć, to sza…. Nie ma tematu. Nasz prezydent porywa serca przemówieniem na Ukrainie i spotkaniem z Zelenskym, ale milczy gdy amerykańska dziennikarka podczas wywiadu jawnie szkaluje Polaków oraz przekłamuje fakty historyczne. W szkołach króluje religia, zaś wsparcie psychologiczne dzieci i młodzieży po prostu nie istnieje. Mamy być eko i będziemy eko, gdy w zimie biedni ludzie będą ogrzewać domy eko oponami i innymi eko plastikami, bo nie będzie ich stać na normalny opał. Moim zdaniem wszystko, co teraz robi władza, jest jawnym działaniem w celu osłabienia i doprowadzenia do upadku tego kraju, a my jako świadome(?) społeczeństwo powinniśmy ich pogonić w kibini mater.

Oczywiście wszystko co złe, to nie oni, tylko Putin, Tusk i każdy kto nie trzyma z głośnodajcami. Co gorsza, w przyszłym roku będą wybory i wolę nawet nie myśleć do czego posunie się władza, by zostać przy korycie. Mi pozostaje przeglądanie ofert szkół językowych i wędrowanie palcem po mapie, gdzie mogłabym mieć namiastkę domu…

W sumie to kiedyś marzyła mi się Finlandia…

3 uwagi do wpisu “Państwowe głośnodajki.

  1. Patrzę na Polskę zza granicy i oczom nie wierzę. Kraj jest jak biznes- nie ma sensu do niego dopłacać- jeśli nas zawodzi, to trzeba uciekać. Nasi dziadkowie przeżyli wojnę/ biedę zaraz po wojnie. Rodzice komunę, i każde z tych pokoleń słyszało, że,, jeszcze tylko wy musicie ciężko pracować odbudowując kraj, ale następnemu pokoleniu będzie już dobrze”. Nie będzie. Nie bądźmy kolejnym zmarnowanym pokoleniem.

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Ciasteczkowy Potwór

    Pokolenie które tak chętnie wybrało obecną władzę chciało powrotu do peerelu. Program podróży w czasie doszedł do skutku. Państwo zadłużono do rekordowych poziomów. Jako scenariusz wyjścia z długu wybrano hiperinflację. Gospodarka i tak jest oparta na eksprcie. Ci, co wysyłają produkty czy usługi za granicę nie odczują tego specjalnie bo kursy walut są na wysokich poziomach.

    Pomoc dla Ukrainy to temat rzeka. O ile organizacje pozarządowe czy prywatne osoby poświęcają swoje siły i środki to ich sprawa. Tymczasem nasz rząd poszedł w sponsoring. To damy czołgi, to transportery, to skupimy z rynku cywilnego karabinki ak oraz amunicję, rzucimy pociągi paliwa. Pytanie co w zamian?

    Sowieci są jacy są niemnie rubel zbliżył się do historycznych poziomów, giełda w ich stolicy ruszyła pełną parą, samoloty latają choć części miało zabraknąć po kliku tygodniach, kitajce przejmują zachodnie biznesy, obywatele latają wszędzie poza juesejem, japonią i europą, a kapitał nie chce odpływać w takim tempie jak to zakładano.

    Gazociąg jamalski wyłączyli zanim nasz rząd wypowiedział umowę. Jeszcze gaz z Norwegii nie popłynął, a premier już zdążył się pokłucić z tamtejszym kontrahentem i woli komunikować się z dostawcą przez media.

    Polubienie

  3. Rodzice zabrali nas z Polski w 2008 roku i bede im do konca zycia za to wdzieczna. Wtedy bylysmy z siostra jeszcze zbyt mlode, zeby rozumiec, co sie wokol nas dzieje i jakie beda tego konsekwencje. Na szczescie ktos zdecydowal za nas. Takie wglady w sytuacje w Polsce od osoby, ktora tam zyje, sa dla mnie bardzo cenne. Moge to jedynie od 15 lat obserwowac zza granicy, ale i tak wystarczajaco mnie to przeraza.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s