Mój mały, dziwny świat.

Nie ma to jak mieć dzień wolny w poniedziałek... Herbatka, kocyk, ciasteczko, dzień przepędzę samotnie jak Zocha Stryjeńska. Celebruję miłość do samej siebie, do mojej rogatej duszy. Z pewnością inna kobieta na moim miejscu rzucałaby się o samotność w związku, ale nie ja. Ja potrzebuję samotności dla zdrowia psychicznego, dla utrzymania kontaktu z sobą i …

Czytaj dalej Mój mały, dziwny świat.

W piekle ucztują, Roman przyszedł.

W lesie jest mnóstwo drzew, a tylko niektóre padają. Nie są niczemu winne, po prostu rosną na linii uderzeniowej. Roman Kostrzewski, Głos z ciemności Jednak jest bardzo dużo racji w powiedzeniu by nie chwalić dnia przed zachodem słońca. Wczoraj gdy zadowolona wróciłam z lodowiska i snułam plany na jakiś sensowny wpis, przyszła wiadomość o śmierci …

Czytaj dalej W piekle ucztują, Roman przyszedł.

Kto nas podsłuch**e?

W zasadzie mogłabym wpis rozpocząć i zakończyć jednym zdaniem, ponieważ złośliwa część mojej osobowości podpowiada mi, że w pytaniu i tak zawarta jest odpowiedź. Pokuszę się jednak o kilka słów w tym temacie, na którym się nie znam, ale chętnie się wypowiem. Nie ma co ukrywać, że wraz z rozwojem technologii człowiek pozbawił się prywatności …

Czytaj dalej Kto nas podsłuch**e?

Z kim tu walczyć?

Dotknął mnie!!! I ten dotyk boli!!! Polski ład/wał/bezwład. Tak, to on mnie napastuje. Pierwszy mail w tym roku, z ksiągowości, żeby wypełnić druk, dzięki któremu władza rzekomo nie okradnie mnie tak bardzo, jak by to uczyniła za rok. Stwierdziłam, że nie zarabiam aż tyle, żeby być klasą średnią, ale ksiągowa zaczęła mi wyliczać wszystkie premie …

Czytaj dalej Z kim tu walczyć?

Bezdzietne święta. Bezdzietne życie.

Nie wiem jak u Was, ale ja się cieszę, że jest już po świętach i można się obudzić z tej słodkopierdzącej celebrycko-amerykańskiej wizji zwykłego obżarstwa. Nigdy nie byłam fanką jedzenia, to znaczy- jem, żeby przeżyć i żyć zdrowo, nie czerpię zaś z tego faktu ogromu przyjemności, nie rozsmakowuję się i nie uprawiam gastrofilozofii. Nie znoszę, …

Czytaj dalej Bezdzietne święta. Bezdzietne życie.

https://www.chewonkim.com/drawing?lightbox=dataItem-k63r1e1r

Bądźmy konsekwentni.

Upłynął rok od Covidowej przygody w moim domu i z zaskoczeniem stwierdziłam, jak bardzo przez ten czas zmieniło się moje podejście do tej psychopompy strachu. Dzisiaj pokusiłabym się o wyłonienie kilku etapów, przez które przechodziłam od początku epidemii/pandemii. Pierwszy etap nazwijmy go roboczo- "A tam!"- kilka przypadków na całą Polskę, pewnie zanim się rozprzestrzeni to …

Czytaj dalej Bądźmy konsekwentni.

Brzuch opresyjno-depresyjny.

Za oknem sypie śnieg, ja się gorączkuję z powodu wyrzynającej się ósemki (nie sądziłam, że po 30 jeszcze wyrastają) i myślę o czymś słodkim. Za moje ciągoty ku słodkościom skarciła mnie ostatnio koleżanka z pracy- fanka instagrama, której celem życiowym jest chociaż raz w życiu mieć płaski brzuch. Pokazała mi nawet zdjęcie jakiejś fitnesski, która …

Czytaj dalej Brzuch opresyjno-depresyjny.

Sentymenty są do dupy.

Dziś, jak wiadomo wszem wobec jest szczególny dzień- Dzień Lombardów, to takie mityczne stwory rozwiązujące sznurówki w najmniej oczekiwanym momencie (jakby ktoś jednak nie wiedział). A tak nieco poważniej, pomijając mój suchar, to przy okazji mikołajek zaczęłam rozmyślać o tym, jak wiele w ludziach jest sentymentu. Całe to święto to jeden wielki sentyment, to nic …

Czytaj dalej Sentymenty są do dupy.

A bo ja w waszym wieku…

Dzisiaj miałam bardzo miły i wesoły dzień, bo spędziłam go z grupą moich wychowanków. Wybraliśmy się na kręgle, potem spacer i zażarta gra w Eurobiznes. Zauważyłam, nie po raz pierwszy zresztą, że młodzież najbardziej się otwiera w najmniej oczywistych sytuacjach. Czasami wynika to z chęci sprawdzenia wychowawcy, a innym razem poruszają "trudne" tematy z własnej …

Czytaj dalej A bo ja w waszym wieku…

Młoda ze starym i inne mecyje.

Źródło vocal.media Większość z nas w mniejszym, bądź większym stopniu zdaje sobie sprawę z tego w jak pruderyjnym kraju przyszło nam żyć. Szumnie głoszone wartości chrześcijańskie wpajane przez władzę świecką i kościelną (a nie jest to już czasem jedno i to samo?) tworzą piękny, stalowy kaganiec na twarzach wielu Polaków chętnych do folgowania sobie na …

Czytaj dalej Młoda ze starym i inne mecyje.

Czy śmierć Izy cokolwiek zmieni?

Pszczyna leży niespełna 25 kilometrów od miejsca mojego zamieszkania. I tutaj nikt nie protestuje, nie ma marszu w ciszy, nie ma palenia zniczy, dlaczego? Bo moja mieścina jest na wskroś katolicka, ortodoksyjna, papieska bardziej niż kremówki i bambosze Jana Pawła II. Gdy rok temu w całej Polsce odbywały się protesty z powodu ustawy, która dziś …

Czytaj dalej Czy śmierć Izy cokolwiek zmieni?

Nasz sukces, ale porażka- Twoja.

Nic nie utemperuje ducha wojownika lepiej niż konieczność zadawania się z niemożliwymi do zniesienia ludźmi obdarzonymi władzą. Tylko w takich warunkach wojownik potrafi wykształcić w sobie trzeźwość umysłu i spokój wewnętrzny, które pozwolą znieść napór nieznanego.Don Juan nauczyciel Carlosa Castanedy Pracowałam nad pewnym projektem od 3 miesięcy, akurat dziś osiągnęłam zamierzony cel, po czym wychodząc …

Czytaj dalej Nasz sukces, ale porażka- Twoja.

Okiem MENdzącego wychowawcy.

Dziś Święto Edukacji Narodowej i z racji pracy i wykształcenia, także moje święto. Ubolewam nad tym, co przez ostatnie lata władza zrobiła z tak ważną grupą zawodową jaką są nauczyciele. Władza za przyzwoleniem społecznym zrobiła z nas maruderów, leni, kombinatorów i agresorów względem dzieci i młodzieży. Za mało pracujemy, za dużo zarabiamy, za dużo wymagamy …

Czytaj dalej Okiem MENdzącego wychowawcy.