Nowy wymiar kultury wykluczenia.

Wykluczyć można każdego, wszystko, z byle powodu. Bez powodu w zasadzie też się da. Wyklucza się złych, słabszych, nieprzeciętnych, tych którym bardziej wystaje palec w stopie i zakłóca harmonię szeregu. Spycha się na margines każdego, kto nie przystaje do tej polityczno-medialnej kakofonii. I chociaż wykluczenie samo w sobie nie jest zjawiskiem nowym, to jednak jest …

Czytaj dalej Nowy wymiar kultury wykluczenia.

Polka w kryzysie.

Na wstępie-wszystkiego najlepszego panowie z okazji waszego święta. Wirtualnie ściskam dłoń każdemu z was za to, że jeszcze wytrzymujecie z kobietami :-). Wiem, znów mam coraz dłuższe przerwy w pisaniu i nie wynikają one z nadmiaru pracy, niedoboru czasu czy braku pomysłów. Ociągam się z pisaniem, bo coraz bardziej wątpię w sens tego wszystkiego. Zastanawiam …

Czytaj dalej Polka w kryzysie.

Nic nie jest takie jak myślisz.

W całych dziejach ludzkości nie było prawdziwej wojny, w której nie walczyłyby dwa narody, każdy z nich przekonany, że racja leży po jego stronie. Najniebezpieczniejsi ludzie wierzą, że robią to, co robią, ponieważ bez dwóch zdań jest to najsłuszniejsza rzecz do zrobienia. Dlatego właśnie stają się niebezpieczni. Amerykańscy bogowie, Neil Gaiman Nie wiedziałabym, że coś …

Czytaj dalej Nic nie jest takie jak myślisz.

Z kim tu walczyć?

Dotknął mnie!!! I ten dotyk boli!!! Polski ład/wał/bezwład. Tak, to on mnie napastuje. Pierwszy mail w tym roku, z ksiągowości, żeby wypełnić druk, dzięki któremu władza rzekomo nie okradnie mnie tak bardzo, jak by to uczyniła za rok. Stwierdziłam, że nie zarabiam aż tyle, żeby być klasą średnią, ale ksiągowa zaczęła mi wyliczać wszystkie premie …

Czytaj dalej Z kim tu walczyć?

Brzuch opresyjno-depresyjny.

Za oknem sypie śnieg, ja się gorączkuję z powodu wyrzynającej się ósemki (nie sądziłam, że po 30 jeszcze wyrastają) i myślę o czymś słodkim. Za moje ciągoty ku słodkościom skarciła mnie ostatnio koleżanka z pracy- fanka instagrama, której celem życiowym jest chociaż raz w życiu mieć płaski brzuch. Pokazała mi nawet zdjęcie jakiejś fitnesski, która …

Czytaj dalej Brzuch opresyjno-depresyjny.